t-bone

Styczeń 31, 2010

robiony z mrożonej, nietaniej, polskiej wołowiny (kupowany na a.pl) wyszedł nieźle, ale nie powalił na łopatki. na pewno był jednak dużo bardziej zjadliwy niż fotosteki. no i równie fotogeniczny.

robiliśmy t-bone’y na patelni grillowej, kładąc je tam lekko posmarowane sosem worcester zmieszanym z ketchup manis (genialnie smakuje taki mix!).

po kilku minutach (nie były zbyt grube) myk na drugą stronę

a potem na kilka minut na talerz, żeby pod przykryciem dojrzały (bardzo ważne). w tym czasie asia zrobiła pyszne guacamole.

zjedliśmy ze smakiem i argentyńskim malbekiem. może być, ale stosunek ceny do jakości chyba niezbyt korzystny. no, ale kiedyś trzeba było i tego spróbować.

Reklamy

komentarze 2 to “t-bone”

  1. chinaski said

    A gdzie polecasz udać się w poszukiwaniu lepszego stosunku jakości do ceny? Frisco.pl chyba bije a.pl: T – Bone stek wołowy 500g 43.89 zł (87.78 zł/kg)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: