znowu risotto, tym razem z rzodkwią

Styczeń 30, 2010

jesteśmy gastroseksualnie niedopasowani z żoną, jeśli chodzi o makarony. stało się to po urodzeniu dziecka, wiele par przeżywa wtedy kryzys. naszą córkę skarmialiśmy makaronami, które były jednym z nielicznych dań jakie akceptowała. i asi się przejadły, a mi nie. nasz związek odbudowujemy w oparciu o ryż.

tym razem domieszaliśmy białą rzodkiew (o dziwo w kształcie kulistym, nie podłużnym). kolor pochodzi od bulionu warzywnego. ten, który przywieźliśmy z nyc już nam się skończył, teraz używamy bulionu z marksa & spencera, ze sporą domieszką (smażonej?) cebuli i marchewki, stąd pomarańczowa barwa. oczywiście cebula, czosnek, dodaliśmy też rozmaryn i pietruszkę. i parmezan, na koniec.

bardzo dobrze to risotto wyszło, doleliśmy do niego kieliszek rieslinga (kupujemy najtańszy alzacki w carefourze a i tak mam wrażenie, że jest lepszy od wielu 2x droższych win, zwłaszcza nowoświatowych), resztę butelki wypiliśmy. nie mamy nic dla gości.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “znowu risotto, tym razem z rzodkwią”

  1. Kuchasia said

    Jakie piękne słoneczne danie, żółciutkie jak to słoneczko, które nieśmiało dziś wychodzi zza chmur 🙂 Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: