zaległości, część pierwsza

Wrzesień 27, 2009

potrawy na ogół opisuję na blogu zaraz po zjedzeniu, tym razem zebrało się całkiem sporo zaległości.

IMG_0004-S

pierwsza z nich powstała w nietypowy sposób. mianowicie wybierałem się do dentysty w dość nieprzyjemnej sprawie, a że pora była obiadowa, pomyślałem, że dobrze byłoby coś zjeść, zwłaszcza, że potem na pewno przez pewien czas jeść nie będę mógł. miałem w lodówce świeży szpinak. tylko, że szpinak wręcz błaga o towarzystwo czosnku, a to byłoby raczej niewskazane zważywszy na okoliczności.

zamiast czosnku: prażony czarny sezam, japoński sos sojowy, odrobina octu ryżowego, nanami togarashi… bardzo to smaczne wyszło. dodałem świeżego udonu i zjadłem z apetytem. można gościom, tylko z sosem sojowym trzeba uważać (ja przedawkowałem).

kilka dni po tej wizycie, kiedy już w miarę mogłem jeść, postanowiłem trochę zaszaleć.

IMG_0019-S-2

na oleju rozgrzałem posiekany imbir i czosnek, dolałem mleko kokosowe i trochę sosu rybnego. wrzuciłem więc kilka dużych krewetek (tu uwaga: nigdy nie odmrażajcie krewetek pod zimną wodą. nawet ich nie przepłukujcie!), sporą łychę pasty zielone curry, trochę pasty ze świeżej tajskiej bazylii, makaron sojowy (wcześniej namoczony w letniej wodzie) i poł krzaczka kolendry.

oj, ale dobre to wyszło. chyba dzięki makaronowi cały sos nabrał wspaniałej kremowej konsystencji. dla gości można przygotować w wersji z trawą cytrynową i galangalem, ale jak na posiłek słomianego singla to i tak był overkill.

Reklamy

komentarze 3 to “zaległości, część pierwsza”

  1. […] je w sosie z mleczka kokosowego, bardzo podobnie, jak zrobiłem to sam tydzień wcześniej, z tą różnicą, że kolendry było znacznie mniej (druga połowa krzaczka nie doczekała), […]

  2. magda said

    a czemu nie przepłukiwać i nie rozmrażać pod wodą?
    bo ja rozmrażam i płuczę… :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: