pizza sobotnia druga (debeściarska)

Marzec 7, 2009

w poprzednią niedzielę zrobiliśmy za dużo ciasta i tak jak wszędzie radzą: zamroziliśmy je. wczoraj rano wyjęliśmy je z zamrażalnika, rozmroziło się w lodówce powoli.

wahaliśmy się, co położyć na wierzch. przeważyła opcja anchovies (alternetywą był świeży szpinak), bo mamy jeszcze związane ze słonymi rybkami plany dotyczące niedzieli, a nie potrzebujemy na jutro całej puszki. a skoro anchovies to dużo czosnku, kapary, oliwki. jak zwykle sos pomidorowy, mozarella.

img_9366-s-2

pizzę robiliśmy wiele razy, za każdym razem z grubsza tak samo, chociaż, o ile pamiętam, to ciasto mroziliśmy zaledwie raz i pizza na takim cieście nie była szczególnie smaczna. rozgrzałem piekarnik jak się dało, włożyliśmy pizzę za pomocą kartonu (tymczasowy patent z braku łopatki). i wszystko było jak zwykle, w końcu wyjęliśmy ją

img_9383-s-2

posypaliśmy swieżą bazylią i tymiankiem…

przy krojeniu zauważyliśmy, że kroi się wyjątkowo łatwo i jest wyjątkowo chrupka.

img_9390-s

spróbowaliśmy i nie mieliśmy wątpliwości: to najlepsza pizza jaka nam kiedykolwiek wyszła!

nie wiem do końca dlaczego. czy mrożenie, a potem powolne odmrażanie ciasta pomogło mu, czy może udało się (mojej żonie) rozwałkować je bardzo równo i cieniutko, czy może to, że nie podziurkowaliśmy go widelcem (mieliśmy taki odruch) przed nałożeniem sosu, czy może nagrzanie piekarnika jeszcze mocniej niż zwykle, czy skrupulatniejsze odsączenie soku z pomidorów i dobre „wytarcie” mozarelli… czy może wszystkie te czynniki na raz.

ale pierwszy raz byłem w 95% zadowolony z ciasta, a to dużo jak na mnie. było chrupiące, lekkie, cieniutkie, ale z drobnymi „pęcherzykami”: nie sądze, żeby bez kamienia do pizzy dało się zrobić lepsze. bardzo smaczny był również wierzch, także i z tej przyczyny, że nie przebywał za długo w piecu (no, mogłem nie pomylić papryki z chilli, ale na szczęście lubimy pikantną kuchnię).

taką pizzę z pewnością można gościom!

Reklamy

komentarzy 7 to “pizza sobotnia druga (debeściarska)”

  1. konsti said

    Piekna ta pizza, az sie zaczelam oblizywac na jej widok:)
    Pozdrawiam.

  2. asieja said

    debeściarsko wygląda:-)

    • moznagosciom said

      dzięki za komentarze. smacznie wyglądające pizze już mi się zdarzało robić, ale ta na dodatek była supersmaczna 🙂

  3. k+b said

    córunia obejrzała obrazki, wydrukowała przepis z linka i właśnie piecze 🙂
    oczywiście anchois nie, ble ble!
    całuski niedzielne posyłamy!

  4. […] almy, a nie przywieźli jakiś substytut, np. żeberka) ciężko westchnąłem i zabrałem się za pizzę. ale nawet wina się do niej nie mogłem napić, bo pod wieczór trzeba było znowu polować na […]

  5. Claygirl said

    Myślę, że pomocne może być dla Ciebie obejrzenie programu Hestona Blumenthala na temat robienia idealnej pizzy. Fragment dają na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=AJQn_dzDutg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: