udon z małżami w sambalu

Styczeń 4, 2009

w czasie ponoworocznej wizyty w supermarkecie, który wyglądał jak po ataku hunów, przyglądaliśmy się datom ważności z większą uwagą niż cenom. w rezultacie wyszliśmy z paczką mrożonych krewetek, które skonsumowaliśmy wczoraj. oraz paczką mrożonego mięsa z małży, które skonsumowaliśmy dziś.

img_8838-s

zostało nam jeszcze pół krzaczka kolendry, a kolendra strasznie szybko nam więdnie, więc znowu myśli krążyły wśród wschodnich klimatów, choć jak miałem ogromną ochotę na spaghetti z małżami w śmietanowym sosie. w końcu stanęło na sambalu. lubimy sambal oelek.

zafiksowaliśmy się na makaronie, postanowiliśmy więc tym razem ugotować makaron, nie ryż. miał być mee, ale w końcu wybraliśmy udon. przynajmniej mogliśmy równolegle zrobić obiad dla córki, która, łagodnie mówiąc, nie przepada za sambalem i małżami. wystarczyło tylko ugotować sos pomidorowy z mięsem i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (to metafora, nic nie piekliśmy!)

tym razem również użyliśmy gotowego. ale trochę pokombinowałem, żeby danie było smaczniejsze. najpierw w woku podsmażyłem na małym ogniu dużą białą cebulę, do której dosypałem trochę cukru palmowego. gdy cebula była już miekka, dodałem do niej kecap manis, czosnek i sok z ćwierć limonki.

img_8845-s

dwie łyżki sambalu, pół garści posiekanej świeżej kolendry i można dodawać małże.

w tym samym czasie gotujemy udon. kiedy się prawie ugotuje, odsączamy go i przepłukujemy zimną wodą. to, co włoskim makarom robi źle, udonowi robi dobrze.

gdy małże już się podgrzeją i wymieszają z sosem, dodajemy makaron do woka. mieszamy, podgrzewamy (bo zdążył już ostygnąć)

img_8855-s

i podajemy ozdobione kolendrą i posypane ziarnem sezamowym. popijaliśmy piwem, bo potrawa jest dość pikantna. można gościom, choć chyba trzeba się ich spytać, czy jedzą małże.

Reklamy

Komentarze 2 to “udon z małżami w sambalu”

  1. […] sos był słodko-ostry, kremowy, a jego nadmiar został wchłonięty przez makaron. robiłem też wersję bez-kokosową, ale nie wiem, która lepsza. można gościom. Opublikował/a moznagosciom Zamieszczone w […]

  2. […] zobaczyłam to danie na blogu Można gościom, dosłownie pociekła mi ślinka. Co ciekawe uwielbiam seafood, ale małże niekonieczne. Ale to […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: