koreańska zupa z torebki „niema totam to”

Grudzień 24, 2008

obiad w wigilię to zawsze jest problem. po pierwsze nie ma na jego przygotowanie czasu, po drugie nie powinien być zbyt obfity, bo przecież trzeba zrobić miejsce na 12 dań wigilijnych i hamburgery z mc drive w drodze powrotnej z pasterki*. w takiej sytuacji sięgamy po torebkę. torebki zakupiliśmy w sklepie przy restauracji akasaka, jedna z nie ma żadnego napisu w alfabecie łacińskiem, poza informacją, że jest to zupa z małży. druga miała przepis po angielsku i zawierała w środku taki oto makaron:img_8526

oraz 3 dodatkowe sub-torebki. jedna z nich to sos chilli zmieszany z sosem sojowym, druga to wodorosty nori i ziarna sezamu, zaś trzecia, najmniejsza, to olej sezamowy.

potem poszło już bardzo szybko. makaron wrzucamy do wody na zaledwie pół minuty, potem „myjemy go” pod zimną wodą (to nie jest danie na ciepło), wrzucamy do miseczki, polewamy/posypujemy zawartością torebek (dodaliśmy jeszcze kilka plasterków ogórka) i wsuwamy, siorbiąc.

img_8541

pyszne, ostre i tak inne od wszystkiego, co jada się u nas, że aż wywołuje skutek, na który najbardziej liczyliśmy: tęsknotę za polską tradycyjną kuchnią.

niezapomnianych wrażeń świątecznych!

*) żartowałem**

**) wiadomo, że burger king jest lepszy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: