tadżin z badżin + curry z sambalem

Grudzień 7, 2008

nie będzie fotek tadżinu. został zaniesiony do teściów na skromną urodzinową kolację (jakieś 20 przystawek, 2 dania na ciepło, tort, 5 osób) i zjedzony. to był tym razem tadżin z baraniny, z marchewkami, cebulami, figami, jabłkami, rodzynkami i cytrynami, posypany ras el hanout obficie. ech, co będę wam opowiadał. dwie butelki wina halana poszły („młodzi to pewnie wina się napiją”), córka nas prowadziła do domu, bo byśmy sami nie trafili.

na otarcie łez curry z sambalem.

img_8446

to takie dość codzienne danie. wieprzowina z szynki, obtoczona w sambalu oeleku (nie wiem, jak to się odmienia), smażona krótko ale intensywnie. i potem w mleko kokosowe z sosem rybnym i nieodłącznym towarzyszem sambala: kecapem manisem. trzy listki limonki kaffir, trochę soku ze zwykłej limonki, dobry tajski ryż i mamy obiad w 20 minut. oraz na jutro.

wbrew pozorom bardzo rzadko mamy czas na gotowanie.

Reklamy

komentarze 2 to “tadżin z badżin + curry z sambalem”

  1. Zuzanka said

    Ja bym sambal oelek nie odmieniała w ogóle.

  2. oja said

    Gratuluję stronki — to pierwszy blog kulinarny który czytam z przyjemnością: nie tylko smacznie i fotogenicznie, ale i dowcipnie, inteligentnie i nienachalnie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: