kurczak masłowsko-pomidorowski aka murgh makhani

Listopad 23, 2008

a wiecie czego się nie kupi w leklerku (przez zapomnienie), jak się chce kupić wszystkie składniki do kurczaka w sosie maślanym po indyjsku? zgadliście, kurczaka. od dziś przechodzimy na kuchnię niskocholesterolową.

ok. wracając do korzeni (których notabene dodaje się całe mnóstwo). nie wiem dokładnie, co nas podkusiło. jadłem ze dwa razy murgh makhani w restauracjach i dopóki nie spróbowałem na tzw. krzywy ryj od kogoś tej potrawy w dzikim ryżu, wydawało mi się, że jest to jedno z najmniej interesujących dań kuchni indyjskiej. ot, taki odpowiednik „dewolaja”. jak ktoś nie lubi ostrego, to można mu zawsze w masełku kurczaczka podać, a żeby nie było takie blade to przecierem pomidorowym się zaciągnie i będzie gites. tymczasem w dzikim ryżu spróbowałem, zastrzygłem uszami i poczułem, że tak, koniecznie, na pewno, można gościom i kiedy tylko nadarzy się okazja.

zacząłem szukać przepisu. było to i łatwe i trudne. przepisów znaleźliśmy mnóstwo. o ile nie różniły się jakoś zasadniczo składnikami (wszystkie zawierały kurczaka, o czym zapomnieliśmy w leklerku), to w niektórych wyczuwaliśmy tendencję do pójścia na skróty. a jadłem już przeciętnego kurczaka w sosie maślanym i wiem, jak przeciętnie potrafi smakować. w końcu trafiliśmy na How To Make Murgh Makhni/

i poczuliśmy: to jest to. skomplikowane, wieloetapowe, złożone: albo będzie bardzo dobre albo przynajmniej powiemy, że się bardzo staraliśmy.

najpierw kurczaka się marynuje w sosie jogurtowym z przyprawami i piecze w piecyku. i można by go właściwie podać jako tandoori bosch chicken. tymczasem nie jesteśmy nawet w połowie drogi.

img_8390

następny etap to sos pomidorowy z cebulą i czosnkiem. cynamon, goździki, liście laurowe, kardamon, chilli, imbir sprawiają, że nie powoduje on reakcji odruchowej („woda, sól, makaron, odcedzić, podać z parmezanem”), ale kierują go w zupełnie inne przestrzenie. bardziej na południe i dużo bardziej na wschód. potem te 3 pierwsze składniki pracowicie wyławia się – co jest też fajną zabawą w „szukaj goździka w stosie pomidorów”, a sos blenduje się na gładko. i jesteśmy w połowie zabawy

bo to nie koniec, bynajmniej. kolejny etap to łączenie tego sosu z wcześniej przygotowaną puszystą papką z orzechów cashew (nerkowce brzmią dużo gorzej, ale smakują dokładnie tak samo, kupujcie nerkowce). do tego zmielona kozieradka, mieliśmy nasiona, nie liście, kumin… i kurczak?

nie tak od razu. hardcorowa wersja przepisu wymaga, żeby upieczonego kurczaka jeszcze usmażyć na maśle z orzechami cashew/nerkowcami. dopiero potem łączy się to wszystko, dodaje masła, od którego potrawa wcale nie wzięła nazwy – maślaność polega raczej na konsystencji sosu, a nie smaku.

img_8421

i to już koniec? no nie do końca, jeszcze trochę jogurtu. i kilka zwiędłych w naszym przypadku listków kolendry. i już. już. już.

a jak wyszło? fantastycznie. zdaję sobie sprawę, że zdjęcia akurat tej potrawy nie oddadzą jej smaku. i być może lista składników nie przywołuje od razu jakiegoś konkretnego wrażenia. ale była to jedna z najlepszych rzeczy, którą kiedykolwiek ugotowaliśmy.

co do murgh makhani? pozostańmy w klimatach maślanych i zróbmy maślane naany. pasują znacznie lepiej niż ryż. naany robi się trochę jak pizzę, tylko ciasto trzeba zrobić znacznie rzadsze. a potem maksymalnie rozgrzać piekarnik, przełączyć na grill i wrzucać przeźroczyste placki, jak najcieńsze, pod sam grill na rozgrzaną blachę. zrobienie jednego naana trwa poniżej minuty i wymaga sporo żonglowania nad gorącym piekarnikiem, ale warto!

img_8414

naany smaruje się masłem zaraz po wyjęciu z piekarnika. wiadomo, że nie smakują one dokładnie tak, jak robione w restauracji, ale do murgh makhani pasują jak ulał.

Reklamy

komentarzy 9 to “kurczak masłowsko-pomidorowski aka murgh makhani”

  1. nyema said

    podziwiam radosną pasję i zdjęcia, ja, nielubiąca jedzenia w żadnych okolicznościach 🙂
    naprawdę mówię
    ładne
    pozdrawiam

  2. hannah said

    Jako degustatorka tego dania chcialam potwierdzic, ze bylo pycha 🙂 Sam kurczak ladnie kruchy, sosik wielosmaczny i nany z maselkiem 🙂

    Czy teraz mozemy prosic jakas mniej pikantna wersje dla matki karmiacej? 😉

  3. […] nawet jeśli czasem zdradzę vah-chiefa, jak to zrobiłem, gdy szukałem najlepszego przepisu na murgh makahni, to zawsze oglądam wersję vah chiefa. choćby po to, by wprawić się w dobry […]

  4. Layne said

    a te 6 papryczek to czasem nie za wiele? cholernie ostre wychodzi. I na zdjeciu to chyba nie pomidory tylko przecier czy cos bo bardzo ladny czerwony kolor wyszedl.

    Dodawales miod?

    pzdr

  5. moznagosciom said

    powiem szczerze, że co do miodu to nie pamiętam. jeśli był w przepisie to dodawaliśmy. papryczek na pewno mniej, robiliśmy zresztą mniej samego dania. dodawaliśmy pomidory z puszki i trochę przecieru dla koloru, ale nie dużo.

  6. pinos said

    To widzę, że poszłam na łatwiznę ;o) Na pewno spróbuje, żeby mieć porównanie.

  7. […] ale nie taką jaką sprawił nam (dla sprawiedliwości dodajmy: dużo bardziej pracochłonny) kurczak w sosie pomidorowo maślanym. wydaje się, że te liście już trochę straciły na aromacie, w końcu przebyły długą […]

  8. Sheala said

    Dołączam się do zachwytu nad przepisem – robiłam również z videojug’a wczoraj, krok po kroku, ze świeżych pomidorów. Jedyne co, to nie udało mi się kupić mięsa z udek bez kości i użyłam piersi kurczaka – to ogromny błąd i zdawałam sobie z niego sprawę już przed przyrządzeniem. Piersi są praktycznie bez tłuszczu, ale moim zdaniem ich walory smakowe są przereklamowane – mięso z udek dużo bardziej esencjonalne i o ciekawszej konsystencji. Do tego naany również z videojug i przez 40 minut po opędzlowaniu pialiśmy z lubym z zachwytu. Uwielbiam takie czaso- i pracochłonne rytualne wręcz gotowanie i cieszę się widząc, że nie tylko mnie to kręci 🙂 Pozdrawiam i życzę dalszych spektakularnych kulinarnych eksperymentów!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: