jak zwykle w niedzielę zorientowaliśmy się, że nie bardzo mamy pomysł na obiad. inspiracji szukaliśmy u jamiego olivera, w „ministry of food” – jest tam mnóstwo dość prostych i szybkich dań. pojechałem do sklepu i wróciłem z pstrągiem, aczkolwiek, czy to pstrąg, czy jakiś pstrągołosoś, tego nie wiem.

danie przygotowywała moja żona, a ja tylko strzelałem fotki.

IMG_0382-S

to jest posmarowany oliwą filecik, zawinięty w boczek, ze świeżym rozmarynem.

IMG_0393-S

oczywiście było ich kilka. tak naprawdę, to wyszło z ryby, którą kupiłem 7 takich porcji (a jeszcze pstrąg został na jutro). wkłada się w naczynie i do rozgrzanego piekarnika na kilkanaście minut.

IMG_0405-S

w sklepie były całkiem przyzwoite i niedrogie szparagi, nie mogłem nie skorzystać z okazji. jedliśmy więc pstrąga za szparagami…

IMG_0420-S

… i młodymi ziemniaczkami. a w dodatku, całkiem wiosennie, na balkonie. no, przynajmniej w połowie na balkonie, bo zaczęło trochę wiać i trzeba było się ewakuować.

ale było pysznie. przepisy jamiego jak na razie sprawdzają się doskonale. można gościom!

Odpowiedzi: 11 do “pstrąg w boczku ze szparagami i ziemniakami”

  1. blue_megi powiedział/a

    wygląda bardzo apetycznie :)

  2. otre powiedział/a

    fajne, ale nie rozumiem idei obierania zielonych szparagów; o ile wiem, to akurat zielonych się nie obiera; coś mi umknęło kiedyś po drodze?….

  3. tylena powiedział/a

    wygląda przepysznie, rybka opakowana w boczek, mój mąż byłby przeszczęśliwy jedząc coś takiego :)

  4. Mich powiedział/a

    lubię proste, niewydumane dania. tu połączenie smaków wydaje się naprawdę celne. wczoraj jadłem “na mieście” śliwki kalifornijskie w boczku na ciepło – z rybą boczku jeszcze nie próbowałem. ładne fotki

  5. kenya powiedział/a

    whoa, apetycznie wygląda.

    mam pytanie, nie wiesz może czy Ministry of Food zostało wydane na polski? czy macie oryginał? właśnie się przymierzam do którejś z książek Jamiego i zastanawiam się nad wyborem. any hints? :-)

    pozdrawiam

  6. Pani S. powiedział/a

    Marcinie, a moze to byl pstrag teczowy?
    Robilam rybe w szynce parmenskiej i niezbyt mi podeszla, ale to bylo z poltorej roku temu i od tego czasu zmienil mi sie nieco smak. Musze zrobic kolejne podejcie.

  7. viridianka powiedział/a

    Zapraszam na mój nowy blog, będzie mi bardzo miło Cię gościć:) http://cioccolatogatto.blox.pl/html

  8. dorotahanska powiedział/a

    Taki widok, że aż ślinka cieknie… Szkoda, że czegoś takiego nie zjem na obiad… ale może w weekend, kto wie?

    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie :) .

Dodaj komentarz