spaghetti alla carbonara
maj 21, 2009
to była chyba jedna z pierwszych potraw, którą nauczyłem się samodzielnie przyrządzać. od dzieciństwa byłem karmiony makaronem z pomidorowymi sosami, dlatego carbonara stanowiła dla mnie zaskoczenie.
oczywiście jest to potrawa, którą można robić w wielu, mniej lub bardziej oryginalnych wersjach. dziś na szybko przygotowałem półortodoksyjną carbonarę: bez pancetty (tym bardziej bez świńskich policzków, jakie występują w wersji 100% tru), ale też bez śmietany, choć miałem pod ręką i kusiła mnie bardzo. wypróbowałem też gotowanie makaronu bez gazu i całkiem się sprawdziło.

po ugotowaniu makaron zmieszałem z podsmażonym boczkiem, wlałem jajko, które ścieło się od gorącego makaronu, zamieszałem, dolałem nieco wody z gotowania makaronu, doprawiłem parmezanem, posypałem świeżym pieprzem w sporej dawce, posypałem pietruszką… gotowe. jeśli gość bardzo się spieszy: można carbonarę.
ps. makaron jest ciemny, bo pełnoziarnisty.
woda z makaronu? eee
[...] że byłem mocno sceptyczny, ale dziś sprawdziłem (efekt, czyli carbonarę widać na obrazku u góry) i okazuje się, że to działa. Oszczędność gazu lub prądu pewnie [...]
Spróbuj wersji z młodą cukinią żółtą i zieloną – podsmażamy na boczku z dużą ilością tymianku. Dalej standardowo: boczek i śmietanowo-jajeczno-parmezanowy sos.
Adomas – do niemal każdego sosu dobrze jest dodać wody z gotowania makaronu. A do takich lekkich i do pesto to wręcz obowiązek
Taki przepis, jak podajesz, proponowała w swoim programie Nigella Lawson. Strasznie sycący!
[...] Spaghetti alla carbonara: klasyczne włoskie danie, które jest i smaczne i – co zaskakujące – całkiem fotogeniczne. [...]