łososiowy, miodowy, sezamowy

styczeń 11, 2009

przepis na łososia pochodzi z fotoforum gazetowego (oraz podobno z jakiejś biblii)

łosoś pieczony

to bardzo możliwe, że jest z jakiejś biblii. bo jest boski. my jedliśmy go niestety bez tajskiej mizerii (zima zaskoczyła ogórkowców!), z makaronem z fasoli mung.

img_8881-s

naszej córce nie posypaliśmy makaronu czarnym sezamem. a sobie i owszem, posypaliśmy. czemu nie. jak szaleć to szaleć.

łosoś pieczony

naszej córce poskąpiliśmy też wina.

salento

a było to najlepsze wino do łososia jakie piłem w życiu! usprawiedliwiają tą śmiałą tezę cztery fakty: a) że nadal jestem pod jego wpływem, b) że nie piłem zbyt wielu win, c) że nie jadam często łososia, d) że nie jestem bardzo stary. ten ostatni usprawiedliwia w najmniejszym stopniu, ale niech będzie. wino do kupienia w pretensjonalnym sklepie z bezpretensjonalnymi winami: salute.

potem jeszcze podwójne espresso, marcepanik i…. jestem w raju, przyjmuje w nim gości, serwuję popcorn, wpadajcie na meczyk!

Odpowiedzi: 8 do “łososiowy, miodowy, sezamowy”

  1. Zuzanka powiedział/a

    Jak się robi tajską mizerię? (A łososia zrobię, jak kupię).

  2. moznagosciom powiedział/a

    @zuzanka: chodziło mi o ten przepis

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=37541300

  3. Karolina powiedział/a

    a czy bardzo słodki taki łosoś?

  4. moznagosciom powiedział/a

    nie bardzo.

  5. pajeczaki powiedział/a

    swietny wpis, uwielbiam lososia. zainspirowales mnie.
    a ostatnie zdanie mnie po prostu rozbroilo :D

  6. Casiapaw powiedział/a

    Ten łosoś wygląda doskonale :)

  7. przegrzmot powiedział/a

    Mam dwie lewe raczki do pichcenia.
    Zainspirowany slicznymi zdjeciami(slinka cieknie)
    - kupilem wzmiankowana rybe.
    …sadzisz,ze mi sie uda ?…
    …bo z tylu czeka,zawsze wierna – moja suka

    ps.jak nie wyjdzie,to ktos bedzie musial zlizac
    te slodkosci…jeszcze sie nie znizam do lizania.

  8. majmilys powiedział/a

    Ależ bym Wam to zwinęła ze zdjęcia i skonsumowała…

Dodaj komentarz